Potrzebne przemiany
10th marca 2011
Współcześnie licząc od samej góry posiadamy 9 poziomów ligowych, a licząc z występującymi na Podhalu klasami C, nawet 10. Jeszcze klika lat temu tamtejsza klasa C znajdowała się wyżej, bo na 8 poziomie ligowym, tam gdzie teraz posiadamy klasę A.
Tak. Obecnie klasa A, przynajmniej w naszym okręgu jest ósmym poziomem ligowym. Wszystko dla tego, że na przestrzeni zaledwie kliku lat wprowadzano, co raz to nowsze reorganizację. I tak z dawniejszego kształtu: I, II, III, IV, V (klasa okręgowa), klasa A, klasa B, klasa C, zrobiło się teraz Ekstraklasę, I, II, III, IV, V, VI (klasa okręgowa), klasa A, klasa B, klasa C. A więc o dwa poziomy więcej (Ekstraklasa i V liga). Po sezonie 2010/2011 V liga zostanie, co prawda zlikwidowana, ale cały czas nie zmieni to najdziwniejszego, że w okręgówce nadal, co sezon wymieniona zostanie, co najmniej połowa drużyn.
Dlaczego? Obecnie pod ligę okręgowa na naszym terenie podlega aż cztery klasy A. Dodając do tego jeszcze baraże dla wicemistrzów, okazuje się że do wyższej ligi awansować musi aż sześciu beniaminków, co oznacza rok rocznie kolosalne przewroty.
Idealnym, choćby raczej nie do zrealizowania pomysłem było aby połączenie klas A. I tak proponowałbym połączyć klasę A Limanowską z Podhalańską a Gorlicką z Sądecką. Rozwiązanie takie w znacznym stopniu zwiększyłoby poziom sportowy w klasach A i zredukowałoby ilość drużyn objętych upowszechnianiem do ligi okręgowej, której poziom tym samym także zostałby podniesiony. Następnie pod każdą klasą A powinny znajdować się po dwie B klasy, czyli łącznie cztery z podziałem terytorialnym znanym z teraźniejszych klas A. Taki podział umożliwiłby także zbudowanie klasy C.
W ten metodę poziom sportowy zostałby zwiększony. Dla klubów różnica polegałaby jedynie na tym, że zmieniłyby się wyłącznie nazwy lig, w których występują (obecna klasa A była ażeby klasą B, a klasa B klasa C itp.) Taki podział pozwoliłby też znacząco ograniczyć koszty. Wiadomo ze transfer zawodnika w klasie C, albo tzw. wpisowe jest tańsze niż w klasie A.
Nad powyższym pomysłem już dyskutowano rok temu. Wtedy natomiast zastanawiano się nad stworzeniem dwóch lig okręgowych. Pytanie tylko, po co, skoro równie dobrze mogą być to A klasy, gdzie wszystko jest tańsze, a poziom ligowy tożsamy.
